Strona Główna / Blog / 2014-10-31

23.02.2016

Ból gardła, zatok, katar, kaszel, przeziębienie, gorączka, dreszcze, to typowe objawy które mogą teraz tj wraz z końcem zimy dotknąć każdego z nas.

Marna pogoda, zimno, wilgoć w powietrzu, silne wiatry sprzyjają rozwojowi i rozprzestrzenianiu się bakterii i wirusów.

Dodatkowo brak słońca, smog i przebywanie głównie w pomieszczeniach powodują, że właśnie teraz nasz organizm jest szczególnie osłabiony i najbardziej podatny na przeróżne infekcje.

Czy można temu zaradzić we własnym zakresie ?

Czy konieczna będzie wizyta w przychodni ? gdzie w kontakcie z innymi chorymi jeszcze bardziej narazimy nasz organizm na zarażenie się kolejną dawką wirusów i bakterii.

Oczywiście, jeśli czujemy się już bardzo źle; porada lekarska i recepta są koniecznością.

Ale jeśli mamy dopiero pierwsze, słabe jeszcze objawy chorobowe, to najczęściej możemy im zaradzić we własnym zakresie stosując stare, sprawdzone, domowe metody kuracji.

Czasem wystarczy ciepła kąpiel którą przeprowadzimy wieczorem przed udaniem się do łóżka. A jeśli do tej kąpieli dodamy soli zwłaszcza jodowo-bromowych, to nie tylko mocno rozgrzejemy nasz organizm, ale zapewnimy mu suplementacje mineralną w te cenne dla naszego organizmu pierwiastki. Ważnym jest abyśmy nie stosowali zwykłych pachnących soli kosmetycznych - które co najwyżej mogą jedynie zmiękczyć wodę.

Ale abyśmy stosowali tylko te sole które posiadające bogatą mineralizację.

Przykładowo Polska Zabłocka sól termalna posiada najwyższe w świecie stężenie jodu. Nadto bardzo wysokie stężenie takich pierwiastków jak wapń, magnez, brom, bor, krzem czy selen. Kąpiel z dodatkiem takiej soli będzie wspierała organizm w walce z dolegliwościami gardła, krtani, zatok, oskrzeli, płuc ale także będzie miała działanie antyalergiczne, nawilży, odżywi i zregeneruje naszą skórę poprawiając jej wygląd i kondycje. Kąpiel taka zapewni też suplementację organizmu w te wymienione wyżej pierwiastki, przy czym najważniejszym jest to, ze ta suplementacja odbędzie się z pominięciem i bez obciążania naszego przewodu pokarmowego.

Nie do wiary. Jak to możliwe ?

Otóż jest to możliwe.

Gdyż jod i brom są pierwiastkami bardzo lotnymi i stosując je do kąpieli zapewnimy w naszej łazience nadmorski mikroklimat. Wdychając go będziemy leczyć nasze gardło, zatoki, oskrzela i płuca. Natomiast części ciała zanurzone w wodzie będą pochłaniały z niej poprzez skórę wapń, magnez, krzem selen i inne pierwiastki w niej rozpuszczone.

Będą one miały ogromne znaczenie na nasze zdrowie. Poprawią kondycję skóry ale także wzmocnią organy wewnętrzne i kości.

18.12.2014

Przedawkowanie jodu.

 

Jedna z naszych klientek zgłosiła telefonicznie bardzo ciekawy problem. Czy jako producenci soli i solanek jodowo-bromowych które zawierają najwyższe w świecie stężenie jodu, nie narażamy naszych klientów na „przedawkowanie” tego pierwiastka, co mogłoby wywołać negatywne konsekwencje zdrowotne. Dalej klientka argumentowała, że dzienna dawka zapotrzebowania organizmu na jod wynosi tylko 20 mikronów a w Zabłockiej Mgiełce solankowej jodu jest ponad 110 miligramów, z kolei w Zabłockiej soli termalnej jest go aż ponad 800 mg.

Mamy więc do czynienia z „gigantycznym” przekroczeniem dawek dziennego zapotrzebowania organizmu na jod.

Na pierwszy rzut oka zastrzeżenia klientki mogą się wydawać racjonalne i całkowicie uzasadnione.

Tyle tylko, że stosując nasze wyroby dokonujemy suplementacji mineralnej drogą wziewną a więc z pominięciem przewodu pokarmowego i bez obciążania go.

Zatem czy to w kąpieli czy w inhalacji mamy szansę aby wdychać tylko część, promille, ułamek jodu zawartego w roztworze. Nawet wdychając jod wraz z powietrzem tylko jego minimalna część jest wchłaniana przez organizm reszta jest wydychana razem z powietrzem.

Większość jodu gromadzona jest w tarczycy a nadmiar nie akumuluje się tylko jest wydalany wraz z moczem.

Stężenie a więc ilość jodu w roztworze ma jednak bardzo duże znaczenie. Terapeutyczny efekt jest widoczny dopiero po osiągnięciu pewnej dawki. Tak samo jak jest to widoczne przy dawkowaniu lekarstw. np. aby uśmierzyć ból dawka 5mg może być za mała bo potrzeba aż np. 30 mg leku.

 

Dodatkowo sprawę suplementacji jodu należy rozpatrzeć i wyjaśnić w znacznie szerszym kontekście.

Rzeczywiście jest tak że ktoś, kiedyś, gdzieś wylicza i ustala dzienne dawki zapotrzebowania organizmu na poszczególne pierwiastki.

Łatwo znaleźć informacje ile powinniśmy spożywać: żelaza, wapnia, magnezu, chromu i pewnie reszty odkrytych pierwiastków.

Wielkości te są podstawą do tzw suplementacji mineralnej czyli spożywania tabletek zawierających te pierwiastki aby uzupełnić ich niedobory. Jest to już ogromny rynek dla producentów tych specyfików.

Mnie osobiście zawsze nurtował problem w jaki sposób naukowcy doszli do wyliczenia konkretnych dawek i jak to jest że w tych wyliczeniach wszystkich „wrzuca się do jednego worka” Taka sama dzienna dawka zapotrzebowania jest dla:

  • osób warzących zarówno 50 jak i 150 kg

  • robotników wykonujących ciężkie prace fizyczne i pracowników

    umysłowych

  • osób mających 20 i 80 lat

  • kobiet i mężczyzn

  • mieszkających w klimacie gorącym i zimnym

  • ludzi różnie się odżywiających

Przypuszczam, że okoliczności te powinny powodować różne dawki dziennego zapotrzebowania, a z reguły tak nie jest.

Oczywistym jest, że nasz organizm dla prawidłowego funkcjonowania potrzebuje większości znanych pierwiastków.

Problemem jednak jest wyliczenie ile tych pierwiastków dostarczamy już w naszej codziennej diecie. Ile zatem powinniśmy uzupełnić poprzez suplementację mineralną.

Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że w różnych krajach przyjmowane są różne dawki tego dziennego zapotrzebowania.

Karykaturalnie wygląda to np w przypadku soli kuchennej NaCl.

W USA norma jej spożycia bezpieczna dla organizmu jest wielokrotnie wyższa od normy przyjętej w Polsce.

 

Wracając do zastrzeżeń naszej klientki związanych z jodem.

Jod jest śladowym pierwiastkiem o udokumentowanym naukowo

znaczeniu dla prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Jest to pierwiastek którego niedobory w organizmie są widoczne w postaci konkretnych, widocznych objawów (np. przy niedoczynności tarczycy)

Czy jod można przedawkować ? I jakie byłyby tego objawy ?

Pomijając sprawę radioaktywnych izotopów jodu to stwierdzić należy, że pierwiastek ten dostaje się do organizmu 2 drogami. Pokarmową i wziewną. Większość spożywanych przez nas potraw nie zawiera w swym składzie jodu. Natomiast najwięcej jest go w rybach morskich i tzw owocach morza: małżach, ostrygach, skorupiakach, algach itp.

Ale ile konkretnie jodu jest np. w śledziu ?

Czy zjadając 2 duże śledzie możemy znacznie przekroczyć tą ustaloną przez kogoś dawkę 20 mikronów dziennego zapotrzebowania.

Jeśli jedlibyśmy śledzie lub inne ryby albo owoce morza codziennie, to jest pewne, że przekroczymy i to wielokrotnie tą ustaloną dawkę.

Jeśli dodatkowo mieszkalibyśmy nad morzem to jod dostawałby się do organizmu dodatkowo jeszcze drogą wziewną. Bo jak wiadomo najwięcej jest jest go w wodzie morskiej. To już dawałoby kilkunastokrotne przekroczenie dawki.

Pewne grupy zawodowe jak np. marynarze lub mieszkańcy wysp morskich mający stały kontakt z morzem i spożywający dodatkowo jego owoce, narażeni byliby wręcz na kilkudziesięciokrotne przekroczenie dopuszczalnej dawki 20 mikronów.

Tak ogromne przekroczenie musiałoby mieć ewidentnie widoczne skutki. Tylko że tych skutków przedawkowania jodu nikt nie stwierdził w żadnych badaniach naukowych. Wręcz przeciwnie w badaniach takich udokumentowano, że społeczności których dieta bogata jest w ryby i owoce morza statystycznie są zdrowsze i żyją dłużej Najlepiej udokumentowane jest to w badaniach przeprowadzonych na Japończykach. Ten wyspiarski naród którego podstawą diety są produkty pochodzące z morza jest najbardziej długowiecznym narodem świata. Żyje tam najwięcej 100 latków. Nadto Japończycy stanowią najwyższy odsetek zdrowych ludzi w każdym przedziale wiekowym 90, 80, 70, 60 latków.

Można zatem uznać, że dieta bogata w jod nie tylko nie powoduje negatywnych skutków dla organizmu ale wręcz przeciwnie, przyczynia się dla zdrowia, kondycji fizycznej, psychicznej i długowieczności.

 

 

 

 

09.12.2014

Sole do kąpieli i inhalacji.

Miałem ostatnio okazję zobaczyć grotę solną - jak mnie zapewniano „nowego typu”

Ten nowy typ polegał na tym że ściany nie były tradycyjnie wyłożone cegłami solnymi nie było w nim też ani mini tężni, ani kaskady ani nawet fontanny solankowej.Natomiast działał tam tzw generator solny. Według zapewnień obsługi jest to rewelacyjne urządzenie które rozdrabnia drobinki soli do tak małych wielkości, dzięki którym znakomicie wnikają one do dróg oddechowych.        W generatorze stosowana jest sól himalajska która zawiera bardzo dużą koncentrację jodu i innych pierwiastków w tym żelaza i dlatego efekty zdrowotne będą widoczne już po jednym pobycie w grocie.

Byłem szczerze zaskoczony i zdumiony pewnością siebie i entuzjazmem z jakim zapewniano mnie o skuteczności i dobroczynnym działaniu pobytu w tej grocie solnej i tym jaką ma ona przewagę nad innymi podobnymi przybytkami.

Niestety entuzjazm obsługi był jedynym argumentem jakim ona dysponowała.

Brak im było jakiejkolwiek nawet podstawowej wiedzy w sprawach w których z wielkim przekonaniem i zaangażowaniem informowali.

Nie potrafiono wskazać ile jodu jest w tej rewelacyjnej soli himalajskiej ?

Czy drobinki soli które wnikną do dróg oddechowych nie będą działały drażniąco ?

Czy sól osadzając się w drogach oddechowych nie spowoduje ich wysuszenia i bólu ?

Co się będzie działo jak składniki soli himalajskiej np. żelazo osadzi się w płucach ?

 

Zawsze w dziejach było tak że każdy zachwalał swój towar który oferował innym.

Istnieją trendy, mody, przyzwyczajenia dzięki którym pewne wyroby uznawane są za lepsze od innych.

Jednakże w obecnych czasach w dobie nauki i internetu bardzo łatwo wszystko zbadać, porównać i zweryfikować.

W internecie bardzo szybko znalazłem  informacje o soli himalajskiej i moje zdumienie coraz bardziej rosło bo okazuje się, że sól himalajska:

  • jest to najzdrowsza i najczystsza sól na ziemi

  • kryształy tej soli mają  najdoskonalszą geometryczna strukturę

  • sól ta w swej doskonałej formie nazywana jest halitem

  • posiada najbogatszą zawartość 84 składników

  • jest solą króla w przeciwieństwie do soli kamiennej dostępnej zwykłym obywatelom

  • jest nieskazitelnie czysta

  • w przeciwieństwie do szkodliwego chlorku sodu ma właściwości pro zdrowotne

Nie będę już przytaczał dalszych bzdur o „rewelacyjnych” właściwościach tej soli aby nie kompromitować autorów tych słów i nie obnażać ich ignorancji.

Trudno znaleźć informację o składzie chemicznym soli himalajskiej a tylko porównanie składów pozwalałoby ją scharakteryzować i odnieść do innych - tych zwykłych soli.

Niestety nawet sprzedający tę sól nie dysponują badaniami jej składu chemicznego.

Uzyskałem jedynie informację, że jest w niej o zgrozo aż 96 % tego tak szkodliwego chlorku sodu a dodatkowo wapń, magnez, żelazo, cynk, potas i dalsze ok. 60 pierwiastków.

A co z jodem ? Nie uzyskałem precyzyjnej informacji czy i ile miałoby go w niej być .

Ponieważ musiałem cierpliwie wysłuchać bardzo długiej informacji o wyższości tej soli nad innymi, pozwoliłem sobie na spostrzeżenie, że taki skład chemiczny posiada większość wydobywanych z głębi ziemi soli kamiennych w tym wydobywana w Polsce  Kłodawska. I tutaj usłyszałem coś co mnie zdumiało – "ale sól himalajska ma ajurwede."

O ile jestem w stanie dyskutować o walorach stojąc na gruncie wymiernych porównywalnych czynników jak np. składu chemicznego, to w momencie kiedy w XXI wieku argumentem w dyskusji ma być wiara w siły nadprzyrodzone to jest to koniec dyskusji.

Jaka jest zatem prawda o soli himalajskiej.

Halit to po łacinie znaczy sól i sól himalajska nie ma jakiegoś wyjątkowego halitu ale taki sam chlorek sodu NaCl jak każda bez wyjątku sól na ziemi.

Stężenie poszczególnych pierwiastków nie odbiega od występujących w innych solach kamiennych.

Tak jak np. wyjątkiem i osobliwością jest najwyższe w świecie stężenie potasu w soli z Morza Martwego i w soli Kłodawskiej. Z kolei najwyższe w świecie stężenie jodu zawiera Zabłocka sól termalna.

Sól himalajska nie ma w swym składzie żadnego pierwiastka który byłby w stężeniu większym nadającym jej jakąś szczególną właściwość. Na pewno sól ta nie zawiera w swym składzie jodu jak wszystkie sole kamienne. Większe ilości jodu posiadają jedynie te sole które są warzone z wydobywanej z głębi ziemi solanki jodowo-bromowej.

Natomiast sól ta ma ładny różowy kolor podobny zresztą do wielu soli kamiennych np. kłodawskiej.  Ale kolor  daje niestety wyłącznie efekty wizualne a nie zdrowotne bo jest on spowodowany zanieczyszczeniami tej soli szczególnie znajdującym się w niej kwarcytach.

Biorąc to pod uwagę nie jest to na pewno najczystsza sól na ziemi.

A czy najzdrowsza ?

Ocena zawsze należy dla nas i każdy może tę opinię zweryfikować.

Co zatem z używaniem tej soli w inhalatorach solnych ?

Osobiście bym odradzał. Chyba że ktoś wiarygodnie wyjaśni czy sól ta nie będzie działała drażniąco w drogach oddechowych, czy nie spowoduje ona ich wysuszenia i co się będzie działo jak zanieczyszczenia tej soli w szczególności kwarc i żelazo osadzą się w oskrzelach.

Pomysł używania generatorów soli do inhalacji wydaje mi się być bardzo kontrowersyjny.

Badania medyczne wykazały, że wdychanie zbyt dużej ilości soli wiąże się z ryzykiem doprowadzenia do tzw skurczu oskrzeli. Nadto sól ta dostanie się do organizmu a zalecane jest raczej ograniczanie jej spożycia z uwagi na wywoływane przez nią dolegliwości jak np nadciśnienie.

Ale jak zawsze można sprawdzić, zobaczyć i zweryfikować czy generator solny przynosi efekty i korzyści dla organizmu.

Opierając się na swoim doświadczeniu uważam, że najlepsze są stare sprawdzone i najprostsze metody inhalacji i nawilżania dróg oddechowych.

Inhalacja jest rodzajem zabiegu leczniczego stosowanym od najdawniejszych czasów.

Dla jej skuteczności i osiąganych efektów istotne jest to czego do niej użyjemy.

Możemy stosować: zwykłą wodę, olejki eteryczne, sól fizjologiczną, sole lecznicze, wodę morską lub solankę jodowo-bromową jaką jest Zabłocka Mgiełka solankowa.

Każda z nich ma swoje zalety i wady i efekty ich stosowania będą zróżnicowane.

Aby inhalacja miała walory lecznicze musi zadziałać jakiś czynnik, składnik, surowiec pełniący rolę substancji czynnej, aktywnej działającej leczniczo.

Może to być składnik olejku eterycznego, soli wody lub solanki.

W przypadku Zabłockiej Mgiełki solankowej składnikami czynnymi działającymi leczniczo są  są jod i brom. Pierwiastki te mają bardzo istotny, udowodniony w badaniach medycznych, wpływ na prawidłową pracę: gardła, krtani, zatok, oskrzeli i płuc.

Kolejnym ważnym czynnikiem dla inhalacji jest stężenie tych substancji aktywnych a więc jodu i bromu.

W Polsce za solanki jodowe uważa się już takie które mają w 1 litrze 1 miligram tego pierwiastka.

Jaka będzie skuteczność w terapii takiej solanki ?. Odwołam się do porównania.

Za napój alkoholowy uznamy taki który zawiera w 1 litrze już 1% alkoholu.

Wypijmy zatem po szklance napoju zawierającego alkoholu: 1% , piwa zawierającego 5%, wina z 12%, wódki z 35 % i spirytusu z 98% stężeniem alkoholu.

Bardzo łatwo będzie określić efekt „znieczulający” takiego eksperymentu.

Dokładnie taki sam będzie efekt skuteczności inhalacji w zależności od tego jakie będzie stężenie jodu w roztworze.

Zabłocka Mgiełka solankowa jest odpowiednikiem spirytusu, gdyż w 1 litrze zawiera ponad 110 mg jodu i ponad 120 mg bromu. Nadto bardzo wysokie stężenie działających antyalergicznie wapnia i magnezu.

Jest to produkt sprawdzony i od lat stosowany w lecznictwie uzdrowiskowym w terapii zarówno dzieci jak i dorosłych.
Zabłocką Mgiełkę solankową można stosować w nebulizatorach i inhalatorach które rozdrabniają ja na mikroskopijne cząstki które wnikają głęboko w oskrzela.

Cząstki te zawierają w swym składzie zarówno sól jak i jod i brom. Istnieje możliwość wdychania samego jodu, bromu, wapnia i magnezu z pominięciem soli.

Jest to najstarszy i najbardziej efektywny rodzaj inhalacji tzw parówka. Wystarczy zagotować Zabłocką Mgiełkę solankową w garnku pod przykrywką.

A następnie nakryć głowę ręcznikiem, pochylić się nad garnkiem z parującą Mgiełką i wdychać jej opary. Ciepłe nasycone jodem, bromem, wapniem i magnezem powietrze spowoduje rozszerzenie oskrzeli, dzięki czemu pierwiastki te zaczną głęboko wnikać w najdalsze zakamarki dróg oddechowych.

Sól natomiast nie jest związkiem lotnym i pozostanie w garnku z którego paruje Mgiełka.

Zabieg ten będzie bardzo efektywny i zalecany jest szczególnie tym którzy z jakichś względów powinni ograniczać spożycie soli.

 

13.11.2014

Nawilżanie pomieszczeń

W dniu wczorajszym otrzymaliśmy zapytania dotyczące nawilżania pomieszczeń Zabłocką Mgiełka solankową.
Dlatego podamy kilka podstawowych informacji dot. nawilżania pomieszceń.
Po pierwsze kiedy istnieje potrzeba nawilżania ?. Najczęściej wówczas gdy powietrze w lokalu jest zbyt suche
od kaloryferów w sezonie grzewczym lub w pomieszczeniach klimatyzowanych.
Takie suche powietrze wysusza śluzówkę i zwiększa ryzyko zapadania na choroby, zatok, oskrzeli, płuc, gardła i krtani. Najczęściej zalecane jest aby wilgotność powietrza w pomieszczeniach  była w przedziale od 30% do 60%.
W przypadku pewnych schorzeń lekarz może zalecić podniesienie wilgotności nawet  do 80%.
Należy pamiętać o tym, że duża wilgotność w mieszkaniu może korzystnie wpływać na zdrowie, ale może mieć negatwne
skutki w postaci zawilgocenia mieszkania, ścian, mebli, ubrań, sprzętu rtv itp.

Podobnie jak w wypadku inhalatorów nie podejmujemy sie wskazać konkretnego urzadzenia które można wykorzystać do
nawilzania pomieszczeń. Na rynku jest ich tak dużo że jest w czym wybierać. Natomiast dobrze jest się upewnić czy w
wybranym urządzeniu można stosować tylko wodę zwykłą lub destylowaną, czy także roztwory solankowe.
Stosowanie roztworów solankowych takich jak np. Zabłocka Mgiełka solankowa jodowo-bromowa zapewni nie tylko
nawilżenie mieszkania, ale pozwoli zrekonstruować w nim narmorski mikroklimat.
Powietrze lokalu zostanie nasycone takimi pierwiastkami jak: jod, brom, wapń i magnez dzięki czemu podniesiony
zostanie komfort oddychania i zmniejszeniu ulegną dolegliwości zatok, oskrzeli, gardła i płuc.Aby nawilżyć pomieszczenie można także rozpylać Mgiełkę rozpylaczem do mycia szyb lub pozwolić jej parować z garnka
w którym zostanie ona zagotowana. 

Aby nie doprowadzić do nadmiernego zawilgocenia mieszkania należy uwzględnić następujące okoliczności:
1/. rodzaj urządzenia tzn ile wilgoci emituje ono na minutę/godzinę/dzień
2/. wielkość pomieszczenia
3/. system wymiany powietrza czyli wentylacji
4/. poziom wilgotności który chcemy osiągnąć
5/. temperaturę w pomieszczeniu i na zewnątrz
6/. rodzaj budownictwa, szczelności okien, grubości ścian, ocieplenia budynku itp
7/. stanu zdrowia osoby dla której się nawilża

Odrębnym problemem jest nawilżanie powietrza w lecie i dotyczy to głównie wnętrza samochodów.
Temperatura powietrze w samochodzie stojącym na słońcu często przekracza nawet 80 st. C a wilgotność jest zerowa.
Osoby które odczuwają w takich sytuacjach dyskomfort mogą temu zapobiegać, poprzez pozostawienie w samochodzie
naczynia z parujacą Zabłocką Mgiełka solankową, lub namoczenia nią ręcznika, gazy lub szmatki.
Mgiełka parujac zwiększy wilgotność w pojeździe a jod, brom i wapń które dostana się do atmosfery podniosą jakość i
komfort oddychania.

 

07.11.2014

Rozpoczynamy prowadzenie bloga firmowego.

  • Będzie to miejsce gdzie będziemy umieszczać wyjaśnienia, komentarze i opinie na bieżące tematy.
  • Będzie tutaj także miejsce na nowe dodatkowe informacje na temat naszych wyrobów, ich zalet, sposobów używania i miejsc gdzie można je kupić.

Mamy nadzieję, że miejsce to będzie ciekawe dla tych którzy chcieliby pogłębić swoją wiedzę na temat soli i solanek jodowo-bromowych.Informacje tutaj publikowane są wyrazem naszej wiedzy i osobistych poglądów.

Na początek napiszę coś o inhalacji, gdyż tej sprawie mamy ostatnio najwięcej zapytań.

Nie wskazujemy i nie podejmujemy się wskazywać jakichkolwiek urządzeń do inhalacji które mogłyby być najlepsze do stosowania w nich naszej Zabłockiej Mgiełki solankowej jodowo-bromowej.
Na rynku znajduje się ogromna ilość przeróżnych urządzeń w różnych cenach i rozmaitych producentów. Niektórzy producenci zalecają a inni zabraniają stosowania w nich roztworów solankowych. Zatem wybierając konkretne urządzenie należy zapoznać się najpierw z instrukcją obsługi.
Jeśli producent zaleca stosowanie w nich jedynie wodę lub tylko olejki eteryczne pod groźbą uszkodzenia urządzenia, to okoliczności te należy oczywiście brać pod uwagę.
Podobnie jak należy zastanowić się nad tym, jaka będzie skuteczność stosowania do inhalacji zwykłej wody lub olejku eterycznego, w stosunku do skuteczności roztworu mgiełki solankowej jodowo-bromowej.

Pytano nas też ostatnio czym się różni Zabłocka Mgiełka solankowa od wody morskiej, która też jest czasami zalecana do stosowania w inhalatorach.

Na tak zadane pytanie należy odpowiedzieć że, Zabłocka Mgiełka solankowa to też jest woda morska i ma ona ok. 3,5 % stężenie soli, charakterystyczne do średniego stężenia soli w morzach i oceanach . Jest to jednak taka woda, która morzem była kilka milionów lat temu. Morze to w wyniku ruchów tektonicznych zapadło się i obecnie znajduje się ponad 500 m pod powierzchnią ziemi. Ponieważ woda ta przez te wszystkie lata swego „uwięzienia” nie miała kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym nie ma ona zanieczyszczeń tak charakterystycznych dla dzisiejszych mórz. Nadto w wyniku tego „uwięzienia” nie ulotniły się z niej jod i brom i dlatego jest ich w Mgiełce ponad 20x więcej niż w Bałtyku.

Wracając do tematu inhalatorów to należy zauważyć, że Zabłocką Mgiełkę solankową można wykorzystywać także w najprostszy sposób, to znaczy pozwolić jej swobodnie parować z naczynia do którego zostanie przelana. Już po kilku minutach mikroklimat w pomieszczeniu upodobni się do nadmorskiego. Jak Mgiełkę podgrzejemy proces ten będzie szybszy i bardziej intensywny.
Z kolei wdychanie oparów zagotowanej pod przykryciem Mgiełki będzie bardzo skutecznym zabiegiem inhalacyjnym. Nakrycie głowy ręcznikiem spowoduje tak zwaną parówkę która nawilży cerę twarzy, a zwłaszcza głęboko nawilży zatoki, płuca i oskrzela. Jest to zabieg szczególnie skuteczny przy pierwszych objawach kataru, przeziębienia i w bólach gardła. Należy tylko pamiętać o tym żeby na początku trzymać głowę wysoko i oddychać ustami, aby się nie poparzyć. Z upływem czasu jak temp. parującej Mgiełki się obniża głowę należy opuszczać i wdychać nosem. Do takiego zabiegu można wykorzystać ok 300 mll Mgiełki. Jeżeli po wykonanym zabiegu naczynie przykryjemy będziemy mogli tą samą Mgiełkę ponownie zagotować i wykorzystać do kolejnej parówki.
Po 2 wykorzystaniu pozostałość można wlać do wanny podczas kąpieli, co zapewni w łazience nadmorski mikroklimat.

Korzystamy z plików cookies i umożliwiamy zamieszczanie ich osobom trzecim. Pliki cookie pozwalają na poznanie twoich preferencji na podstawie zachowań w serwisie. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Poznaj szczegóły i możliwości zmiany ustawień w Polityce Cookies
X