Teraz czytasz: Klimatyzacja a gardło i nos – jak ograniczyć podrażnienia?

Klimatyzacja a gardło i nos – jak ograniczyć podrażnienia?

W biurze klimatyzacja pracuje przez osiem godzin, w samochodzie nawiew uderza prosto w twarz, a w sypialni urządzenie chłodzi pokój do rana. Na zewnątrz jest upał, w środku temperatura przypomina chłodny poranek – i po kilku godzinach pojawia się suchy nos, pieczenie, drapanie w gardle, chrypka, suchy kaszel albo potrzeba ciągłego odchrząkiwania. Często nie chodzi o samą klimatyzację, lecz o jej ustawienie, kierunek nawiewu i warunki w pomieszczeniu.

Dlaczego po klimatyzacji drapie w gardle i wysycha nos?

Chłodne, suche powietrze z klimatyzacji sprzyja uczuciu ściągniętej śluzówki, szczypaniu w nosie, chrypce lub suchemu kaszlowi. Objawy bywają mocniejsze, gdy nawiew stale trafia w twarz, szyję albo klatkę piersiową.

klimatyzacja a gardło i nos - jak ograniczyć podrażnienia?

Najczęstszy błąd – zimny nawiew prosto na twarz

W samochodzie łatwo ustawić kratki tak, aby po wejściu do nagrzanego wnętrza szybko poczuć ulgę. Problem zaczyna się wtedy, gdy nawiew przez całą drogę trafia w nos i gardło. Tak samo działa biurko ustawione dokładnie pod kratką wentylacyjną oraz klimatyzator pracujący naprzeciwko kanapy lub łóżka.

Nie trzeba rezygnować z chłodzenia. Należy przerwać stały strumień powietrza, który przez długi czas uderza w tę samą część ciała. Pomaga:

  • skierowanie nawiewu wyżej, na ścianę lub sufit;
  • włączenie rozproszonego przepływu, gdy urządzenie ma taką funkcję;
  • przestawienie biurka, fotela, kanapy albo łóżka poza linię nawiewu;
  • w samochodzie ustawienie kratek na szybę lub ku górze, zamiast prosto na twarz.

Zbyt duża różnica temperatur daje organizmowi więcej niż tylko ulgę od upału

Wejście z rozgrzanego auta do bardzo zimnego biura, szybkie schłodzenie mieszkania po całym dniu upału czy noc z klimatyzacją ustawioną bardzo nisko – każda z tych sytuacji może zwiększać dyskomfort nosa i gardła. Nie ma jednej temperatury dobrej dla wszystkich, ale skrajne ustawienia szybko dają o sobie znać.

Lepiej schładzać pomieszczenie stopniowo i zatrzymać się na poziomie, przy którym można pracować lub spać bez uczucia zimna.

Biuro, samochód i sypialnia – klimatyzacja działa inaczej w każdej z tych sytuacji

W biurze: problem narasta powoli

Po kilku godzinach pojawia się suchość w nosie, chrypka i częstsza potrzeba picia. Gdy nie mamy wpływu na temperaturę, pomaga odsunięcie się od nawiewu, nawet o jedno stanowisko, oraz krótkie przerwy poza strumieniem chłodnego powietrza.

W samochodzie: ulga po wejściu nie powinna trwać całą trasę

Po otwarciu nagrzanego auta łatwo włączyć chłodzenie na pełną moc. Na pierwsze kilka minut ma to sens, później dobrze zmienić kierunek nawiewu i zmniejszyć jego intensywność. Podczas dłuższej jazdy obieg zamknięty nie powinien pracować bez końca – gdy warunki na to pozwalają, przydaje się rozsądne przewietrzenie wnętrza.

W sypialni: chłodzić pokój, nie osobę śpiącą

Poranne drapanie w gardle często zaczyna się od łóżka ustawionego dokładnie w linii pracy klimatyzatora. Dobrym rozwiązaniem bywa schłodzenie pokoju przed snem, a potem łagodniejszy tryb nocny zamiast silnego nawiewu przez kilka kolejnych godzin. Powietrze powinno krążyć po pokoju, nie trafiać w twarz i szyję osoby śpiącej.

Filtry, kurz i zapach z urządzenia – kiedy problemem może być jakość powietrza?

Klimatyzacja nie musi być zaniedbana, aby przesuszać nos i gardło. Jednak kurz, nieświeży zapach po uruchomieniu urządzenia albo woń stęchlizny oznaczają, że filtr i urządzenie wymagają sprawdzenia. Filtry należy czyścić lub wymieniać zgodnie z zaleceniami producenta, a pomieszczenie regularnie wietrzyć.

Co zrobić, gdy nos i gardło są już podrażnione?

  1. Najpierw zmień warunki, które wywołały problem: ogranicz bezpośredni nawiew, zmniejsz intensywność chłodzenia i sięgnij po wodę. 
  2. Podrażnionemu gardłu nie służą też dym papierosowy, alkohol ani bardzo gorące napoje
  3. W domu zadbaj o powietrze w sypialni przed kolejną nocą.
  4. Gdy nos jest przesuszony po wielu godzinach w klimatyzowanym pomieszczeniu, można sięgnąć po naszą Zabłocką Mgiełkę Solankową. Jej bogaty skład mineralny i około 3% stężenie chlorku sodu sprawiają, że stosuje się ją do nawilżania śluzówki nosa oraz inhalacji. Przy inhalacji parowej używamy jej bez rozcieńczania wodą – podgrzewamy bezpośrednio samą Mgiełkę, bez doprowadzania do wrzenia.

Nie każda chrypka i suchość nosa są skutkiem klimatyzacji

Klimatyzacja może nasilać dyskomfort, lecz podobne objawy pojawiają się także przy infekcji, alergii, odwodnieniu, kontakcie z dymem tytoniowym, działaniu niektórych leków albo przewlekłych problemach laryngologicznych. Związek z klimatyzacją jest bardziej prawdopodobny, gdy dolegliwości zaczynają się po czasie spędzonym w chłodzonym pomieszczeniu i słabną po jego opuszczeniu.

Gdy suchość nosa wraca również poza klimatyzowanymi pomieszczeniami albo towarzyszą jej strupy, krwawienia czy przewlekły dyskomfort, przeczytaj także nasz poradnik o suchości w nosie i jej przyczynach.

Obejrzyj nasz film edukacyjny

Kiedy warto skonsultować objawy?

Konsultacja jest wskazana, gdy objawy utrzymują się mimo zmiany ustawień, regularnie wracają albo są wyraźnie nasilone. Dotyczy to również krwawień z nosa, gorączki, bólu zatok, trudności w oddychaniu lub wyraźnego pogorszenia samopoczucia.

Klimatyzacja nie musi oznaczać lata spędzonego z podrażnionym gardłem i suchym nosem. W wielu przypadkach wystarczy inaczej ustawić nawiew, zrezygnować ze skrajnego chłodzenia, zadbać o filtry i zareagować od razu, zamiast przez kilka dni przyzwyczajać się do narastającego dyskomfortu.

Produkty zabłocka

Sprawdź także

Nasze inne produkty na bazie solanki jodow-bromowej,
które mogą Cię zainteresować

Wytwarzane w wyjątkowej tradycyjnej warzelni panwiowej w Dębowcu

Aktualności
Przeczytaj także

Zapraszamy do odwiedzenia naszego bloga, gdzie znajdziesz
najnowsze informacje i artykuły

Śledź nasze wpisy, aby dowiedzieć się więcej